missaint blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 2.2009

    nocą.

    za słodka herbata i odwieczne „nienawidzę cię”.
    zwariowałam?

    lubię…

    zakochałam się straszliwie i cały czas, w kółeczko, słucham (i oglądam), bo cudne jest i na poprawę nastroju i w ogóle. (1:30min. pomidorki wymiatają).

    the show – lenka

    :)

    Spoczywam na dnie oceanu,
    jak monumentalny okręt.
    Moje zardzewiałe serce,
    jak ogromna kotwica,
    nie pozwala mi się podnieść.
    Ławice srebrzystych rybek,
    jak chwilowi przyjaciele,
    podpływają czasem bardzo blisko.
    I majaczące w głębinie rekiny,
    jak wyimaginowani wrogowie,
    zaprzątają moje myśli.
    Przegapiłam moment swojej śmierci
    i utonęłam w ciszy.
    Walcząc ze swoimi splątanymi żaglami
    i wzburzonymi falami swojego tętna…

    jestem niestety.

    Mam siłę, nową fryzurę, tabliczkę czekolady w żołądku i spieprzoną klawiaturę. A jutro w cholere zajęć.
    Ale jednak mam tę siłę…


    • RSS