missaint blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 5.2009

    siedzę i jem fasolkę w sosie pomidorowym. ponadto zachwycam się „little black sandals” i zastanawiam czy ja jestem za głupia czy za mądra na to swoje życie ;) mniejsza z tym. niebawem będzie pełna dokumentacja zdjęciowa z parapetówourodzin wigurowych. już się nie mogę doczekać kiedy dostanę pełne materiały do rąk własnych i zrobię z nich użytek ]:->. jutro jak dobrze pójdzie to wybiorę się na niedzielną „randkę” ;) na vicky christina barcelona, bo już od jakiegoś czasu się napalam. jakaż ja się staję banalna.
    moja śliwkowa asymetria detalem jest ready. i jest wunderbar ;) no i ma ruchomą kokardę, ha. chętnie się w niej zdizajnuje przy odpowiedniej okazji.
    nie wiem czy to są powody do ogólnoświatowych obwieszczeń, ale chyba mi mniej źle, jak obwieszczam ;)
    i przynjamniej wiem co to jest nartnik.

    good night.

    była u mnie Famila (buźka :* ). co za tym idzie? jedzonka w bród. mam teraz perspektywę śmierci z przejedzenia, bo siedzę i jem ;P.
    no cóż, nawet jak przytyje jakieś 40 kg nadal będę piękna, bo w końcu ja to ja ;P.
    a teraz, proszę państwa, wniosek nie dla idiotów:
    - z ziemniakiem w gębie nie da się nalać ice tea do szklanki, „boponieważ”, przy nadmiernym skupieniu nad przelewającymi się płynami, ziemniak z gęby wypada :( i wypadł.

    ponadto dostałam misia! misia montera w skafandrze ochronnym, ergonomicznym, bez elementów pylących.

    no i już wiem kim będę jak dorosnę – lalką barbie albo seryjnym mordercą.

    a teraz idę się „made”, co by było ślycznie.

    nie pozdrawiam! o.

    zasadniczo i generalnie życie ssie. ludzie ssą.
    asymetria kolorem jest almost ready.
    mam ochotę wszystkich powyżynać, a najbardziej pewien jebliwy duecik.
    ***
    czy ja już wspominałam, że zasadniczo i generalnie ssie?
    to na przedsennie, pragnę dodać, iż jest chujowo.
    do chuja.

    dobranoc/dzieńdobry.

    i tak was nie lubię.

    nowe kredki.

    moją największą porażką jest to, iż, pomimo wielkich zdolności w kłamstwie i krętactwie,
    nie zdołam oszukać samej siebie.

    pozostaje mi, zatem, utopić się we własnej goryczy.

    jesteście podobni do siebie bardziej niż my.

    I go to sleep – sia

    stare. (ostrz.)


    • RSS