missaint blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 10.2009

    31.10.1993

    Brak komentarzy

    szesnasta.

    … i leżał w łóżeczku. nikt do niego nie przyszedł i nie zapytał: „jak sie masz Kurczaczku?”. Leżał i leżał, brzuszek go bolał, wkurwił się Kurczak i wszystko w chuj olał :)

    dreams for sale.

    2 komentarzy

    Była, po raz pierwszy, zupełnie wolna.
    z wagą dwudziestu jeden gramów
    stała się lżejsza od lekkości.
    Mogła odetchnąć swoją czystością.
    Bielszą niż biel i delikatniejszą niż to,
    czego nie udało jej się nigdy dotknąć.
    Oddała marzenia wszystkim tym,
    którzy z bezpruderyjnym prostactwem
    odbierali brawa za ich realizacje.
    Nie chciała tego widzieć nigdy więcej.
    Nie chciała tego czuć. nigdy więcej.
    Nie chciała być, nigdy więcej.
    Była odważna i nie czekała na wolność…
    Nigdy więcej.

    lubie herbate.

    2 komentarzy

    i jesień.

    idzie wojna.

    Brak komentarzy

    I znowu trafiłam kulą w płot.
    chociaż zawsze celuje bardzo (nie)celnie.
    I do kilku rzeczy mam odwage,
    a do kilku mam mniejszą.
    I wspomnienia zamknięte
    w sześćdziesięcu smsach…
    O ludziach co przyszli i poszli,
    co ich znam i nie znam.
    I o nim i o niej i o nim, i o nim.
    O tamtym też. Choć nie chce.
    Więc czas się ubrać w tęczowe moro
    i wyciąć sobie z tekturki swój Wietnam…

    human nature :)

    2 komentarzy

    pomidory krzyczą gdy są krojone i śpiewają kiedy są szczęśliwe.

    distance.

    Brak komentarzy

    z pewnych rozdziałów swojego życia wyrosłam. lepiej późno niż wcale.
    dobranoc.


    • RSS