missaint blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 12.2009

    2009 / 2010

    1 komentarz

    mniej chujowego nowego roku życzy Pan Kurczak.

    Pan Kurczak życzy Wszystkim Wesołych Świąt. :)

    :)

    Brak komentarzy

    uć ———–> orzeszków.

    uć zjechana krańcowo jak tylko się dało ;) od hurtowni do hurtowni i nawet tramwaje dzisiaj nie ssały pałki. ludzie może troche bardziej i berety moherowe, ble ;) to co załatwione miało być jest w 90% czyli Pan Kurczak jest dumny. Pendi trochu wymęczony, tylko nie wiem czy przemierzaniem uci z końca na koniec czy moją całodniową obecnością, a gęba mi się dzisiaj nie zamyka i ewidentnie za mądrze nie prawię :P (właśnie sobie zdałam sprawę jak czasem wielkie znaczenie mają polskie znaki, ale i tak nie lubię ogonkować ;) aaale to już rozkmina z innej bajki córki Miodka :P )  spać mi się chce i jeść na raz, a kotlety o czwartej nad ranem, leżą w kuchni i wołają. a Pan Kurczak jest wieśniakiem leniwym i nie chce mu sie do nich swej pięknej dupy ruszyć.
    a sylwester z dwójką teraz będzie w łodzi! ha :P i celebrytów można będzie podziwiać z ekranu, a nawet im pomachać :P co do naszego  sylwestra to dalej nie wiem nic, a nic. (a od miesięcy dwóch! żadnych napojków alkoholowych nie spożywałam, więc czekam jak pustynia na deszcz :P ) , bo to zależy albo od niezrobionej kupy, albo od Piotrowego psa :P a ja chcem i już! :P a dzisiaj dostałam podchoinkowe świąteczne kapcioszki od Pałek celebryckich moich, wrau :P antypoślizgowe co bym się na swoim dćbrowskim syfie nie wywaliła ;)  ide do tych moich hałaśliwych kotletów!

    p.s. jakieś apdejty zdjęciowe by się przydały a tu nic, zima, wieje, dupa zbita :P soon.

    update.

    1 komentarz

    zimno, zimno, zimno. ale zima jest fajna bo ma różowe niebo i śnieg <3. Pan Kurczak chodzi ubrany jak buka. I Pan Kurczak lubi pytanie „ile bierzesz za sesję”. (jako fotograf ofc. morale rosną i branża tyż) ale nie ma czasu ;(
    nie chce mi się iść na jutrzejsze komputery :/ wole jechać po materiały na wypizdajewo przy -10 ;P to, to o czym marze. Ale mam 10 tys. wizji Czerwonego Kapturka w wersji soft porn ;) tak btw to mój dywan jest przykryty warstwą projektów, śmieci i różnych takich innych  i trzeba się unosić w powietrzu. ja na szczęście to potrafię :P
    it’s all for now.

    obsesja i nienawiść są tak plastycznie nierozłączne i inspirujące…

    zgodnie z ruchem wskazówek zegara.

    przeglądałam dzisiaj digarta i naszła mnie pewna myśl, która fakt, faktem nachodziła mnie już wcześniej, ale dzisiaj jasno się skonkretyzowała. chodzi mi tutaj o wszelkie rodzaje „pomyj z bakaliami” i o dobry gust Polaków, a raczej jego brak. obserwacja fotografii i ich ocen dosłownie pokazała mi jaka jest wola ogółu i wysublimowanie jego smaku. oczywiście nie uważam, że np. fotografia powinna ukazywać tylko piękno, tylko dobro i tylko pozytywne emocje. jasne, że, nie, ale uważam, z całym przekonaniem, że istnieje granica dobrego smaku, której nie nalezy przekraczać, bo powstaje niestety (patrz tytuł). pewnie argumentacją wielu użytkowników digarta i tym podobnych portali, będzie to, że „sztuka powinna szokować”. ok, ok. powinna, a na pewno może, ale należy pamiętać, że to nie jedyna funkcja sztuki. zastanówmy się nad przekazem, bo to chyba najważniejsze. emocjonalność i dusza, a nie zaskakiwanie ujęciem makro wnętrza waginy, zrobione najdroższym obiektywem. to, według mnie jest brak pomysłu na siebiei swoje prace, oraz popadanie w jakiś, tu się zgodze, skuteczny schemat. Polskie społeczeństwo, co widzę z różnych obserwacji, lubi szok. pierwsze wrażenie i „wow”, nagle zdjęcie ludzkich narządów rozrodczych, bądź inne takie „prozy życia małoprzyjemne” urastają do „rewelacji” i wzbudzają ogólny zachwyt. dlaczego? bo, przede wszystkim, się ich nie rozumie, bo „mają bardzo głęboko ukryty przekaz, który zna tylko autor i to właśnie jest sztuka”, bo szokują, bo dla Polskich mas pseudointelektualnych artystów, są inne, odważne. podczas pisania przychodzi mi do głowy masa tematów, którą mogłabym rozwijać chyba w nieskończoność, ale puenta każdego sprowadzałaby się i tak do upadku – wrażliwości, wartości, kultury… ludzi i świata. niestety.

    „kiedy chciałeś być dorosły, nie wiedziałeś, że tyle rzeczy po drodze straci swoją magię…”

    :(

    1 komentarz

    Pan Kurczak jest smutny, bo ma antybiotyk. :(


    • RSS