missaint blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 1.2010

    sesja letnia 2008 (chyba), wiem, że wtedy była ergonomy night i Jacek, który napierdalał co 15 minut, która jest godzina i odzierał nas ze złudzeń, że zdążymy.

    a tak btw, to mam krówki w różnych smakach i chcę wszystkich spróbować. pomimo, że już nie mogę, bo jest mi za słodko i zaraz się zerzygam. xD

    siedzi, śmierdzi i pije herbate.
    słucha muzyki i nie ma się czym podkręcić, uh. :/

    czerwony kapturek w wersji red hat porn. zaliczeniowe. projekt: ja, stylizacja: Pendryk, zdjęcia: Zazu Bułczakos

    jest tyle rzeczy, które może wolałabym… mieć nieskazitelną cerę. albo porządek w pokoju i notatki, podzielone zakładkami w zeszycie. albo umieć gotować. być najlepszym studentem ze średnią 5.0. mieć zdrowe włosy i ładne zęby. nie palić. nie płakać na filmach. nie przeklinać. nie pisać wierszy o czwartej nad ranem. chodzić spać o 22 i nie jeść po 18. dobrze się odżywiać i nie pić coca-coli. ani mocnej herbaty.  nie analizować napotkanych ludzi. mieć zawsze czyste talerze i równo poustawiane szklanki. nie kręcić i nie kłamać. albo nie opowiadać się po żadnej stronie. mieć węższe biodra i ładniejszy głos. mieć uporządkowany dzień i chłopaka – studenta medycyny, który nie przeklina i nie wydaje zbyt dużo pieniędzy. umieć cztery języki i studiować za granicą. i zawsze mieć przy sobie chusteczki higieniczne. albo zadbane paznokcie. nie marnować czasu na marzenia. nie uśmiechać się do psów na ulicy. umieć oszczędzać i nazywać chłopaka „kotkiem”. być jednym z tych wielu niedoścignionych ideałów, ktorym nigdy nie będę.

    albo może po prostu wolałabym być szczęśliwa i umieć zmieniać świat…

    surrealiz(m) sesyjny, jajka w lodówce, wkurw poranny i tyle.

    bum. bum.

    1 komentarz

    Pan Kurczak był dzisiaj u pani doktor. i okazało się, że Pan Kurczak ma zepsute serduszko ;( nie tak do końca, ale troche zepsute. i nie chodzi tu o jakieś niewypały miłosne, tylko o serduszko – takie co robi bum bum.
    no i Pan Kurczak nie może się wkurwiać, o!
    a tak poza tym to Pan Kurczak ma zdolnych ziomków. i jest mu z tego powodu troche miło. a pani świnka jest brzydka i głupia i robi: kfi kfi!  ;(

    p.s. apdejt z sesji red-hat porno będzie niebawem (jak gdzieś, oprócz fejsa, wrzuce)

    a tak w ogóle to: spaaaaaaaaaaaaaaaaaaać.

    rili?

    Brak komentarzy

    dzisiaj w jakimś niskobudżetowym, dennym filmie usłyszałam dialog:
    - o czym była pana pierwsza piosenka?
    - o młodej, grubo wytapetowanej dziewczynie, z dużymi oczami.
    - kim była ta dziewczyna?
    - to kokaina.

    więc nasuwają mi się dwa wnioski: albo już, kurwa, piszą o mnie piosenki, albo jestem ucieleśnieniem koki.
    biorąc pod uwagę wszelakie moje fiksacje oraz wielobarwną psyche, może jedno i drugie.

    btw. w takim razie ja i River Phoenix bylibyśmy najzajebistszą parą hollywood ;)

    good man.

    2 komentarzy

    Tata. 2007r.

    było już prawie wszystko, ale „lingwisty, odkrywcy talentów” jeszcze nie xD przepraszam, musiałam. kiedyś moim internetowym „idolem” – rozbawiaczem był Luntek, ale w dość szybkim czasie „przejadł” mi się. teraz jest ktoś inny i jestem pewna, że jeszcze przez jakiś czas będzie mi skutecznie poprawiać humor, zwłaszcza w takie dni jak ten – swoją ujmującą głupotą i karykaturalnym przedstawieniem samego/samej siebie :), a jak i ten ktoś mi się znudzi, to znajdzie się jakiś kolejny „szołman”, w końcu na świecie jest duuuużo (za dużo) lansującego się, zakompleksionego, plebsu. dzięki xD


    • RSS